Odpowiednie ustawienie pieca na pellet to prosty sposób na niższe rachunki i sprawniejsze ogrzewanie domu. Błędy w konfiguracji parametrów skutkują wzrostem zużycia paliwa. Powoduje to tysiące złotych strat w skali roku i dodatkowo przyspiesza niszczenie podzespołów kotła. Zrozumienie, jak poszczególne parametry wpływają na proces spalania, pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnego systemu grzewczego.
W poniższym poradniku wyjaśniamy, jak dopasować działanie urządzenia do potrzeb budynku, od regulacji temperatury po zaawansowane harmonogramy pracy. Dowiesz się, jakie zależności zachodzą między pracą podajnika a nawiewem powietrza i jak samodzielnie przeprowadzić optymalizację. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowymi wskazówkami, które pomogą Ci przygotować piec do sezonu.
Najważniejsze parametry: jak ustawić piec na pellet?
Pierwszym krokiem przy konfiguracji jest dopasowanie mocy grzewczej do faktycznych potrzeb budynku. Jeśli kocioł jest zbyt mocny w stosunku do metrażu, dochodzi do tzw. taktowania, czyli uciążliwego włączania i wyłączania się urządzenia. Drastycznie skraca to żywotność podzespołów i zwiększa spalanie.
Przyjmuje się, że domy ze standardową izolacją potrzebują od 60 do 100 W na każdy metr kwadratowy powierzchni. Dla budynku o metrażu 150 m² optymalny będzie zatem kocioł o mocy w granicach 9-15 kW. W nowoczesnym budownictwie energooszczędnym zapotrzebowanie to jest znacznie mniejsze i często wynosi zaledwie 40 W/m².
Zalecane zakresy temperatur zadanych:
- Temperatura dzienna: 20-22°C – pozwala utrzymać ciepło wewnątrz przy zachowaniu ekonomii spalania,
- Temperatura nocna: 17-19°C – redukcja o kilka stopni to oszczędność pelletu na poziomie 5-10%,
- Temperatura dyżurna (nieobecność): 15-17°C – chroni ściany przed wychłodzeniem bez generowania zbędnych kosztów.
Wybór odpowiedniego trybu pracy to kolejny krok, by poprawić ustawienie pieca na pellet. Współczesne sterowniki zazwyczaj dają dostęp do trzech predefiniowanych opcji: ekonomicznej, komfortowej oraz trybu turbo.
W trybie ekonomicznym piec pracuje na mniejszej mocy, a przerwy w podawaniu paliwa są dłuższe. Zdaje to egzamin głównie jesienią i wiosną. Opcja komfortowa utrzymuje ciepło na stałym poziomie przy rozsądnym spalaniu i jest najczęściej używana przez całą zimę. Z kolei tryb turbo wymusza na urządzeniu maksymalną wydajność. Przydaje się to wyłącznie wtedy, gdy trzeba błyskawicznie ogrzać wychłodzone pomieszczenia po dłuższej przerwie.
Czujnik pokojowy musi trafić w miejsce, gdzie warunki są najbardziej zbliżone do odczuć domowników – z dala od grzejników, okien czy słońca. Najlepiej zamontować go na wysokości około 150 cm, w pokoju, w którym rodzina spędza najwięcej czasu, na przykład w salonie.
Dzięki harmonogramowi pracy piec sam zmienia parametry grzania zależnie od godziny. Standardowy plan dnia zazwyczaj obejmuje następujące punkty:
- Intensywniej grzanie rano, tuż przed pobudką domowników,
- Przejście w tryb oszczędny w czasie, gdy nikogo nie ma w domu,
- Powrót do temperatury komfortowej późnym popołudniem,
- Wyraźne obniżenie mocy grzewczej na czas snu.
Podajnik i proces spalania: jak ustawić piec na pellet?
Mechanizm podający paliwo to ważny element kotła, a jego regulacja decyduje o tym, ile energii uda się odzyskać z każdej tony opału. Czas pracy ślimaka trzeba dopasować zarówno do aktualnej pogody, jak i do rodzaju oraz gęstości samego pelletu. Intensywność pracy podajnika ustawia się zazwyczaj w gramach na minutę lub jako procent jego pełnej mocy.
W kotłach o mocy 10-15 kW standardowe zużycie godzinowe wygląda zwykle tak:
- Moc minimalna: od 0,3 do 0,5 kg pelletu na godzinę,
- Moc średnia: od 1,0 do 1,5 kg pelletu na godzinę,
- Moc maksymalna: od 2,0 do 3,0 kg pelletu na godzinę.
Rodzaj opału mocno wpływa na to, jakie parametry podajnika będą właściwe. Certyfikowany pellet klasy A1 oddaje zazwyczaj 17-19 MJ ciepła z kilograma i zostawia śladowe ilości popiołu. Stosując tańsze zamienniki o niższej kaloryczności, trzeba podawać go o 10-15% więcej, by w domu było równie ciepło.
Pauzy między dawkami opału decydują o stabilności ognia wewnątrz paleniska. Jeśli są zbyt krótkie, w palniku rośnie góra niespalonego pelletu. Jeśli są za długie – żar może po prostu wygasnąć. Właściwa konfiguracja to taka, przy której płomień jest równy, a paliwo wypala się na bieżąco, nie zasypując dyszy.
Zanim zaczniesz sezon, musisz przeprowadzić kalibrację, by poprawić ustawienie pieca na pellet. Trzeba fizycznie sprawdzić, ile gramów paliwa wyrzuca ślimak w ciągu minuty i wpisać tę daną do komputera sterującego. Pellet od różnych dostawców różni się długością i gładkością. Sprawia to, że faktyczna waga podanej porcji może odbiegać od założeń producenta nawet o 20%.
Jak samodzielnie skalibrować podajnik:
- Przygotuj wagę kuchenną i pusty pojemnik,
- Uruchom test podajnika na określony w instrukcji czas (np. 6 lub 10 minut),
- Zważ dokładnie to, co przesypało się do naczynia,
- Wpisz otrzymany wynik do ustawień kotła, aby skorygować dawkę paliwa.
Dobre ustawienia ślimaka to absolutna podstawa, by piec nie marnował opału. Gdy porcje paliwa są idealnie dobrane, komora spalania pracuje z najwyższą sprawnością, wyciskając z każdej granulki maksimum energii. Jeśli podajnik sypie za mało, płomień będzie rwał się i wygasał. Nadmiar paliwa skutkuje to dymieniem i czarnym osadem w środku kotła.
Jak wyregulować nawiew i ciąg kominowy?
Dopasowanie siły nadmuchu to zazwyczaj najtrudniejsza część konfiguracji pieca na pellet. Aby ogień był czysty i stabilny, trzeba znaleźć idealną równowagę między masą paliwa a objętością tlenu, który dociera do palnika jako powietrze pierwotne i wtórne.
Strumień powietrza pierwotnego trafia wprost na żar i to on podtrzymuje ogień. Moc wentylatora ustawia się najczęściej w skali od 20 do 100 procent. Jeśli wiatrak kręci się za wolno, piec zaczyna dymić, a wymiennik szybko pokrywa się sadzą. Zbyt mocny nadmuch wychładza palenisko. Sprawia to, że ciepło zamiast do grzejników, ucieka w dużej części prosto w komin. Nadmuch wtórny dostaje się ponad ogień, by tam dopalić gazy uwalniane z drewna. Jeśli ten parametr jest ustawiony poprawnie, spaliny stają się niemal przeźroczyste, a kocioł emituje znacznie mniej pyłów i szkodliwego tlenku węgla.
Sprawdź kolor ognia – to najlepsza wskazówka:
- Żółto-pomarańczowy ogień z niebieską poświatą u dołu świadczy o idealnym spalaniu,
- Płomień ciemnożółty lub mętny pomarańcz to znak, że tlenu jest za mało i piec się dusi,
- Biały lub bardzo jasny płomień, który gwałtownie „szumi”, oznacza zbyt silny nadmuch.
Ustawienia wentylatora zależą też od wymiarów komina. Wysokie przewody (powyżej 8 metrów) „ciągną” bardzo mocno same z siebie, więc obroty wiatraka można zazwyczaj obniżyć. Przy krótkich lub wąskich kominach naturalny ciąg jest słabszy. Wymusza to intensywniejszą pracę elektroniki, by skutecznie usuwać spaliny. Szukanie idealnych proporcji między paliwem a powietrzem wymaga czasu i cierpliwości. Najlepiej zmieniać ustawienia powoli, korygując dany parametr o maksymalnie 5-10% i dając urządzeniu kilka godzin na ustabilizowanie pracy przed wprowadzeniem kolejnych poprawek.
Dlaczego zbyt silny wiatr w palenisku to błąd:
- Niepotrzebnie wychładza wnętrze kotła, marnując energię,
- Wypycha gorące powietrze prosto do komina zamiast przekazać je wodzie w instalacji,
- Zbyt szybko przesuwa gazy przez komorę, przez co nie zdążą one oddać ciepła,
- Obniża temperaturę ognia, pogarsza to jakość dopalania opału.
Jak ustawić automatyczne czyszczenie?
Współczesne kotły same dbają o czystość palnika i wymiennika, ale to od Twoich ustawień zależy, jak skutecznie będą to robić. Jeśli zignorujesz ten etap konfiguracji, kocioł szybko zarośnie sadzą. Drastycznie obniży to jego wydajność i może doprowadzić do kosztownych usterek. To, jak często kocioł musi usuwać popiół z dysz, zależy głównie od klasy opału, który wsypujesz do zasobnika.
Sugerowane czasy między cyklami czyszczenia:
- Najlepszy pellet (klasa A1): wystarczy raz na 4-6 godzin ciągłego palenia,
- Pellet średniej jakości: warto uruchamiać cykl co 2-4 godziny,
- Tani opał o dużej zawartości popiołu: wymaga przedmuchu lub mechanicznego rusztu co 1-2 godziny.
Mechaniczne czyszczenie wymiennika polega na usuwaniu pyłu z metalowych ścianek, przez które ciepło przenika do wody. Nawet milimetrowa warstwa osadu działa jak izolator. Obniża to sprawność urządzenia o blisko 10%. Zazwyczaj wystarczy, by system uruchomił się raz lub dwa razy na dobę, choć przy intensywnym mrozie warto zwiększyć tę częstotliwość do trzech razy.
W ustawieniach znajdziesz też opcję siły lub czasu trwania przedmuchu. Jeśli Twój pellet zostawia twarde spieki, musisz wydłużyć ten proces, by palenisko pozostało drożne. Nie przesadzaj jednak z tym parametrem przy paliwie premium – zbyt częste ruchy mechanicznych elementów tylko przyspieszają ich wycieranie się i zużycie.
O czym pamiętać, ustawiając automatyczne odpopielanie:
- Rozmiar zewnętrznego pojemnika na popiół,
- To, jak mocno piec pracuje w danej części sezonu,
- Ilość odpadu, jaką generuje konkretna marka pelletu,
- Twój czas – najlepiej zaplanować opróżnianie tak, by nie robić tego zbyt często.
Dbanie o czystość wnętrza kotła jest najlepszą polisą ubezpieczeniową dla Twojego ogrzewania. Kiedy popiół jest usuwany na bieżąco, elementy palnika nie przegrzewają się, a na wymienniku nie pojawiają się ogniska korozji pod osadami. Dobrze wyregulowany system automatyki pozwala urządzeniu pracować bez większych napraw nawet przez dwie dekady.
Harmonogramy: jak inteligentnie zarządzać ciepłem?
Precyzyjne zaplanowanie pracy kotła to najprostsza droga do ciepłego domu bez marnowania opału. Ustawienie różnych poziomów grzania dla konkretnych godzin jest fundamentem nowoczesnego zarządzania systemem grzewczym.
Oto jak może wyglądać Twój plan grzania w tygodniu:
- 06:00-08:00 – szybkie podbicie temperatury przed wyjściem do pracy (21-22°C),
- 08:00-16:00 – przejście w tryb oszczędny pod nieobecność domowników (17-18°C),
- 16:00-22:00 – powrót do pełnego ciepła na czas wieczornego odpoczynku (21-22°C),
- 22:00-06:00 – łagodne obniżenie temperatury na czas snu (18-19°C).
Zanim ustawisz duże różnice temperatur między nocą a dniem, weź pod uwagę, z czego zbudowany jest Twój dom. Klasyczne budynki murowane długo oddają ciepło ze ścian, więc można w nich mocniej przykręcić piec po 22:00 bez utraty wygody. Domy kanadyjskie czy szkieletowe wychładzają się błyskawicznie. Sprawia to, że w ich przypadku lepiej trzymać temperaturę na niemal stałym poziomie, by rano piec nie musiał pracować na skraju wytrzymałości. W dni wolne harmonogram zazwyczaj wygląda inaczej, bo rodzina spędza więcej czasu wewnątrz. Wtedy warto ustawić pełną moc grzania przez cały dzień, rezygnując z przerw oszczędnościowych.
Kiedy na dworze robi się cieplej, warto korzystać z funkcji automatycznego rozpalania i wygaszania. Pozwala to na całkowite wstrzymanie pracy kotła, gdy słońce nagrzeje dom przez okna, i ponowne uruchomienie ognia dopiero wieczorem. Jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż trzymanie pieca w trybie podtrzymania, który generuje niepotrzebne zużycie pelletu.
Co daje tryb wakacyjny:
- Chroni dom przed zamarzaniem rur, utrzymując stałe 10-12 stopni przy śladowym spalaniu,
- Pozwala wpisać dokładną datę powrotu, dzięki czemu piec nagrzeje pokoje na Twój przyjazd.
Połączenie sterownika z internetem lub czujnikiem pokojowym to ogromna wygoda. Termostaty z WiFi pozwalają korygować temperaturę z poziomu smartfona, a najnowocześniejsze systemy potrafią same obniżyć grzanie, gdy wykryją, że mieszkańcy opuścili budynek.
Jak ustawić piec zależnie od rodzaju instalacji?
To, czy w pokojach masz klasyczne kaloryfery, czy „podłogówkę”, ma duże znaczenie dla pracy kotła. Te dwa systemy działają na zupełnie innych temperaturach i inaczej oddają ciepło, co wymusza całkowitą zmianę podejścia do konfiguracji sterownika.
Charakterystyka pracy z grzejnikami:
- Wysoka temperatura wody (55-75°C), aby metalowe żebra szybko oddały ciepło,
- Powrót wody do kotła na poziomie 45-55°C,
- Możliwość niemal błyskawicznego podniesienia temperatury w pokoju,
- Większa elastyczność w planowaniu przerw w grzaniu w ciągu dnia.
Charakterystyka ogrzewania podłogowego:
- Niska temperatura zasilania (30-45°C) dla bezpieczeństwa i komfortu stóp,
- Powrót chłodniejszej wody (25-35°C),
- Bardzo powolne nagrzewanie i długie stygnięcie betonu,
- Harmonogram musi zakładać włączenie pieca nawet 2-3 godziny przed planowanym efektem.
Prawidłowe ustawienie temperatury wody na wyjściu z pieca to gwarancja spokoju. Jeśli do rurek w podłodze puścisz zbyt gorącą wodę, płytki mogą pękać, a Ty będziesz czuć nieprzyjemne uderzenia gorąca. Z drugiej strony zbyt letnia woda w starych kaloryferach sprawi, że dom nigdy nie osiągnie zadanej temperatury, a kocioł będzie pracował non-stop bez rezultatu.
Pompa obiegowa odpowiada za to, jak szybko woda krąży w rurach. Choć nowe urządzenia same dobierają prędkość, w menu sterownika wciąż musisz określić granice ich pracy. Zbyt mały przepływ spowoduje, że ostatnie grzejniki w szeregu będą zimne. Zbyt duży przepływ generuje to uciążliwy szum w instalacji.
W regulacji zaworu mieszającego liczą się:
- Przedział, w jakim zawór miesza gorącą wodę z kotła z chłodniejszym powrotem,
- Czas, w jakim siłownik reaguje na zmianę pogody,
- Blokady bezpieczeństwa dla minimalnych i maksymalnych wartości,
- Powiązanie pracy zaworu z informacjami z tzw. pogodynki.
Jeśli masz w kotłowni duży zbiornik wody, czyli bufor, piec powinien pracować w długich cyklach, ładując go do pełna. Musisz precyzyjnie ustalić, przy jakiej temperaturze w buforze piec ma się rozpalić, a kiedy uznać, że zapas energii jest już wystarczający. Jest to najzdrowszy tryb pracy dla urządzeń na pellet.
Na wybór nachylenia krzywej grzewczej wpływają:
- Grubość ocieplenia na ścianach i dachu,
- Liczba i wielkość okien w salonie czy sypialniach,
- Poziom naturalnego nasłonecznienia pokojów przez większość dnia,
- Dodatkowe źródła ciepła wewnątrz, jak sprzęt RTV czy kominek.
Gdy piec współpracuje np. z pompą ciepła lub solarami, w sterowniku trzeba ustawić jasną hierarchię. Najczęściej dąży się do tego, by pellet włączał się dopiero wtedy, gdy inne źródła nie dają już rady ogrzać domu przy dużym mrozie.
Czego unikać podczas konfiguracji kotła?
Wiedza o tym, co najczęściej idzie nie tak przy ustawianiu parametrów, to najszybsza droga do bezawaryjnego ogrzewania. Zamiast uczyć się na własnych usterkach, lepiej przyjrzeć się pomyłkom, które nagminnie powtarzają inni właściciele kotłów. Nadmiar mocy to najczęstszy problem, który objawia się „szarpaniem” pracy pieca. Do czego to prowadzi:
- Piec spala mnóstwo paliwa na samo ciągłe rozpalanie ognia,
- Grzałka zapalarki psuje się znacznie szybciej przez częste cykle pracy,
- Niestabilna temperatura w pokojach,
- Dymienie podczas startu brudzi komin i szkodzi środowisku.
Zignorowanie ważenia pelletu sprawia, że sterownik „myśli”, iż podaje np. kilogram opału, podczas gdy w rzeczywistości sypie go o wiele więcej lub mniej. Ten błąd bywa podstępny, bo kocioł grzeje i pozornie wszystko działa, ale pod koniec miesiąca okazuje się, że z zasobnika zniknęło o kilka worków pelletu za dużo. Zły nadmuch psuje cały efekt spalania drewna. Jeśli wiatrak ledwo dmucha, w środku robi się czarno od sadzy, a z komina ulatuje gęsty dym. Z kolei zbyt silny wicherek w palniku dosłownie „wydmuchuje” ciepło. Sprawia to, że granulki znikają błyskawicznie, a woda w rurach nagrzewa się bardzo powoli.

Rezygnacja z ustawienia godzin grzania to prosta droga do wyższych rachunków. Bez harmonogramu piec utrzymuje pełne ciepło nawet wtedy, gdy nikogo nie ma w domu lub gdy wszyscy śpią pod grubą kołdrą. Jest to czyste marnotrawstwo energii.
Dlaczego nie wolno ustawiać pieca „na oko”, wbrew instrukcji:
- Ryzyko stopienia elementów palnika lub zniszczenia czujników,
- Możliwość odrzucenia zgłoszenia gwarancyjnego przez serwisanta,
- Niebezpieczeństwo cofnięcia się płomienia do rury podawczej,
- Emisja trujących substancji do otoczenia.
Największym błędem jest wiara w to, że raz ustawiony piec będzie pracował idealnie przez cały rok. Parametry sprawdzające się przy dodatniej temperaturze na zewnątrz będą nieskuteczne podczas mrozów, dlatego warto zaglądać do sterownika kilka razy w sezonie.
Jak wycisnąć z pieca jeszcze więcej?
Złapanie idealnych ustawień rzadko jest kwestią jednego popołudnia – zazwyczaj wymaga to kilku dni uważnego przyglądania się pracy kotła. Prawdziwa oszczędność bierze się z drobnych korekt, które wprowadzasz, ucząc się reakcji swojego domu na różne tryby grzania.
Zerkaj regularnie na dane, które wyświetla komputer Twojego pieca. Najważniejsza jest temperatura spalin – jeśli jest zbyt wysoka, oznacza to, że pieniądze dosłownie ulatują przez komin.
Właściwy zakres temperatury spalin: 150-200°C
Gdy spaliny mają mniej niż 150 stopni, w kominie może skraplać się woda, co niszczy murowane przewody. Z kolei wynik powyżej 200 stopni to znak, że nadmuch jest zbyt silny lub wymiennik jest brudny i trzeba skorygować ustawienia, by przestać wyrzucać energię w powietrze. Zapisuj zużycie pelletu w każdym tygodniu – to najlepszy sposób na sprawdzenie skuteczności zmian. Standardowo na ogrzanie 150 metrów schodzi od 4 do 6 ton opału na sezon. Jeśli zużywasz znacznie więcej, konfiguracja wymaga poprawki.
Jak bezpiecznie testować nowe ustawienia:
- Zmieniaj tylko jedną wartość w menu na raz,
- Daj piecowi przynajmniej dobę lub dwie na pokazanie efektów zmiany,
- Zapisz wprowadzone zmiany, aby uniknąć pomyłek,
- Sprawdź poziom ciepła w domu oraz ilość popiołu,
- Jeśli wynik jest gorszy, bez wahania wróć do poprzedniej wartości.
Dobrym nawykiem jest regularne sprawdzanie stanu popiołu w szufladzie – to on powie Ci prawdę o spalaniu. Szary, drobny pył to dowód na to, że ustawienia są idealne. Jeśli natomiast znajdujesz tam czarne grudki lub twarde spieki, musisz skorygować nadmuch lub skrócić czas przerw w podawaniu paliwa. Wiele sterowników ma ukryte menu z historią błędów. Warto tam czasem zajrzeć, nawet jeśli piec pracuje stabilnie. Komunikaty o nieudanych próbach rozpalenia to ostrzeżenia, które pozwalają naprawić drobną usterkę przed poważną awarią.
Zrób zdjęcie swoich ustawień:
- Zapisz na kartce lub zrób zdjęcie ekranu sterownika po znalezieniu idealnych parametrów,
- Jest to dobra ściąga na wypadek zresetowania komputera do ustawień fabrycznych lub zakupu nowej partii opału.
Dobre ustawienie pieca na pellet to najlepszy sposób na spokojny sezon grzewczy. Poświęcenie godziny na kalibrację i obserwację płomienia owocuje nie tylko niższymi rachunkami, ale przede wszystkim bezawaryjną pracą urządzenia przez lata. Pamiętaj, że każdy budynek jest inny, dlatego warto zaufać własnym obserwacjom i systematycznie korygować parametry.
Jeśli mimo wprowadzenia zmian spalanie wciąż jest zbyt wysokie, warto skonsultować się z autoryzowanym serwisem lub przeprowadzić profesjonalny audyt kotłowni. Nie czekaj do pierwszych mrozów – sprawdź swoje ustawienia już dziś i ciesz się stabilnym ciepłem przez całą zimę.
Najczęstsze pytania o ustawienie pieca na pellet
1. Jaka temperatura zadana jest najlepsza?
Zazwyczaj jest to 20-22°C w ciągu dnia. Taki zakres pozwala utrzymać dom w cieple bez marnowania opału. Na noc warto obniżyć tę wartość o 2-3 stopnie. Przełoży się to na wymierne oszczędności bez utraty wygody.
2. Jak przygotować podajnik do pracy?
Kalibracja polega na zważeniu porcji paliwa, którą ślimak wyrzuca w określonym czasie. Wpisanie faktycznej wagi do sterownika pozwala komputerowi precyzyjnie dawkować opał. Pamiętaj, by powtórzyć ten proces przy każdej zmianie dostawcy pelletu, bo gęstość granulatu zawsze się różni.
3. Co zmienia regulacja nawiewu?
Siła nadmuchu decyduje o kolorze ognia i czystości spalin. Jeśli powietrza jest za mało, piec dymi i szybko zarasta sadzą. Zbyt mocny nawiew działa jak miech kowalski. Zwiększa to gwałtownie spalanie, ponieważ ciepło ucieka w komin zamiast ogrzewać wodę.
4. Jak często piec powinien się czyścić?
Wszystko zależy od ilości popiołu w Twoim pellecie. Przy paliwie klasy A1 wystarczy uruchomić cykl co kilka godzin pracy palnika lub raz na 2 dni w przypadku wymiennika. Jeśli używasz tańszego opału, czyszczenie musi odbywać się znacznie częściej, by nie zablokować rusztu.
5. Czy rodzaj ogrzewania zmienia konfigurację pieca?
Zdecydowanie tak. Podłogówka pracuje na niskich temperaturach (do 45°C) i powoli reaguje na zmiany. Grzejniki wymagają gorącej wody (nawet 70°C) i oddają ciepło niemal natychmiast. Każdy z tych systemów wymaga innej krzywej grzewczej w ustawieniach.
6. Jakich błędów unikać najmocniej?
Najwięcej problemów sprawia wybór zbyt dużej mocy kotła i pominięcie ważenia pelletu przed sezonem. Częstym błędem jest też zostawienie fabrycznych ustawień nawiewu, które rzadko pasują do konkretnego komina. Pamiętaj, by nie grzać domu z pełną mocą pod nieobecność domowników.